
Halo Sianożęty, halo Radziszowianka!
Dzień rozpoczęliśmy od legendarnego już rozruchu nad morzem, było nawet grane w piłkarskiego „palanta” a stawka nie byle jaka - przegrani musieli dyżurować cały dzień…na każdym treningu
Oczywiście po śniadaniu udaliśmy się na pierwszy trening - w końcu piłka ale nie tylko, bo na pierwszych zajęciach mieliśmy możliwość po raz kolejny sprawdzić czas reakcji naszych zawodników w ćwiczeniach „fitlight”.
Najlepszy wynik:
Wojtek Marszałek - 29
Po treningu obiad, regeneracja, małe zakupy i odpoczynek przed treningiem popołudniowym - który uwierzcie nam był ciężki …oj był
Po treningu szybka kolacja i czas na rywalizację już w formie dwójek i pojedynków w ulubioną na obozach fife
Jedynie do morza jeszcze nie wskoczyliśmy, pogoda nas nie rozpieszcza ale to dopiero 1 dzień.
Dobrej nocy i do usłyszenia jutro
PS.
Czytając taką relację i oglądającą zdjęcia (zwłaszcza te z plaży) aż chce się „Ż-yć”
galeria: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1005155691612368&set=pcb.1005157998278804

