Janusz Żmuda.
Kolejna gra przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych za nami. Tym razem w piątkowy mroźny wieczór naszym rywalem był zespół Wisły Jeziorzany. W pierwszej połowie nasza gra można powiedzieć miała dwie twarze, mieliśmy momenty całkiem niezłe ale i były bardzo słabe, przede wszystkim mieliśmy bardzo dużo strat przy wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. Rrównież nie najlepiej organizowaliśmy się po stracie piłki w momencie prowadzenia ataku pozycyjnego. W 30 minucie po jednej z takich strat (można powiedzieć że to my doprowadziliśmy zawodnika gości do sytuacji sam na sam z bramkarzem i zrobiło się 0-1.W pierwszej odsłonie również kulała nasza gra pod bramką rywala, nie stwarzaliśmy sytuacji naszym zawodnikom ofensywnym i ciężko było o gole.
Druga odsłona to już dużo lepsza gra w naszym wykonaniu raz po raz dochodziliśmy do sytuacji bramkowych jednak brakowało skuteczności i troszkę szczęścia. W 70 min po ładnej akcji zespołowej bramkę na 1-1 zdobył M.Rzeszótko.
Przed startem ligi która zbliża się wielkimi krokami musimy wyeliminować proste straty przy wyprowadzaniu piłki jak i organizacje gry po stracie piłki.
W meczu nie wystąpili W. Piwowarczyk(choroba), M.Bierówka(sprawy prywatne) oraz G.Kościelniak (kontuzja)


