Podopieczni trenera Roberta Radziszowskiego, pomimo kilku istotnych braków kadrowych, wygrali zdecydowanie mecz z wiceliderem grupy. Mecz rozpoczął się od groźnych ataków drużyny gości, jednak w 11 minucie po indywidualnej akcji faulowany był w polu karnym Michał Baliga, który okazał się również pewnym egzekutorem rzutu karnego. Strata bramki podziałał na drużynę prowadzoną przez Marka Zalasa mobilizująco. Goście dominowali zwłaszcza w środku pola. Nie stworzyli sobie jednak bramkowych sytuacji, tak dobrze spisywała się eksperymentalna defensywa Radziszowianki!
W 37 minucie meczu, Bogdan Firlej strzelił pięknego gola - na miarę ekstraklasy - w narożniku pola karnego przerzucił piłkę nad obrońcą i strzałem z półobrotu umieścił ją w okienku długiego rogu bramkarza gości. Kilka minut przed przerwą - ponownie Michał Baliga zaznaczył swoją obecność na boisku wykorzystując sytuację z rzutu rożnego i niefrasobliwość obrońców.
Druga połowa to zmasowane ataki zawodników Pychowianki, skutecznie jednak odpierane przez blok defensywny gospodarzy. Radziszowianka wyprowadzała groźne kontry. Po jednej z nich Maciej Odrazil uderzył z prawej nogi w samo okienko bramki gości, a ostateczny cios zadał Krzysztof Bruzda, w doliczonym czasie gry - uderzając plasowanym strzałem w krótki róg bramkarza.